Ponieważ w drugą niedzielę grudniową (12/10/2010) Pani Aura odpuściła nieco poznaniakom rezygnując z sobotniego pomysłu z deszczem, gawiedź tłumnie nawiedziła poznański Stary Rynek, coby podziwiać zmagania dwunastu ekip rzeźbiących w lodzie przedziwne świąteczno-baśniowe cuda. Roweromaniak takoż rynek nawiedził (i to trzykrotnie) i takoż zmagania pilarek, szlifierek, wiertarek, dłut, żelazek i innych narzędzi z kruchą i zimną materią lodową oglądał. Był też na ogłoszeniu wyników (które zaszczycił nieopecny na otwarciu festiwalu Ryszard Grobelny, nowostary prezydent miasta), może więc podać wyniki:Na zdjęciu przedstawiam zwycięską rzeźbę we wstępnej fazie powstawania. Prawda, że nie wyglądała zbyt imponująco?
| [Data utworzenia: 12 grudnia 2010] |