Vincent najpierw sprzedał obligacje za 150 miliardów, po czym je ukradł mówiąc, że "skoro mi pożyczyliście, to wam pieniądze nie są potrzebne, więc obligacji nie musi spłacać". W zamian obiecał zapisać jakąś liczbę w ZUSie bo to "przecież to to samo co emerytura".
Ciekawe kiedy jego nastęca (SZCZUREK) zabierze nasze pieniądze zdeponowane w bankach argumentując, że "trzeba zaciskać pasa" (to już mówi) i że zapis w ZUSie daje większą stopę zwrotu i gwarantuje wypłatę, gdy będę potrzebował pieniędzy, po co więc mi forsa na koncie...
| [Data utworzenia: 07 lutego 2014] |