Sucha i chłodna wiosna roku 2020 spowodowała, że przez cały maj Roweromaniak nie spotkał ani jednego ślimaka czołgającego się po ścieżkach codziennego spacerku Roweromaniakowego. Gdy wreszcie w czerwcu się pokazały było ich niewiele. Nie jest to jedyna zwierzęca anomalia tej wiosny: lata niewiele owadów, chociaż ludowa mądrość mówi, iż po ciepłej zimie powinno być ich zatrzęsienie. Jednak o ile ślimaki Roweromaniak lubi, to niektórych insektów - jak komarzyce czy meszki - najchętniej by ani nie widział, ani nie słyszał i ich tegorocznego braku zupełnie nie żałuje.| [Data utworzenia: 08 czerwca 2020] |