Miejsca na drugi biwak również szukał Roweromaniak po ciemku i - tak jak dzień wcześniej również znalazł całkiem wygodną przecinkę leśną. Początkowo w spaniu przeszkadzały Roweromaniakowi odgłosy polowania (wystrzały) dochodzące gdzieś znad Odry, szczęściem dość szybko ucichły. Noc była cieplejsza od poprzedniej, chociaż rano na otwartym terenie dały się zauważyć ślady przymrozku, chociaż nie tak solidne, jak poprzednio. W śniadanku nic nie przeszkadzało, w pakowaniu się również.| [Data utworzenia: 19 marca 2026] |