Zwiedzanie Wielkiego Muru jest podczas wizyty w Pekinie obowiązkowe, zatem i Roweromaniakostwo zostało pod tenże mur zawiezione i nawet wwiezione kolejką linową na jedną z jego baszt. Niemniej taki wjazd i zjazd kolejką nie daje zbyt wiele frajdy, więc nawet mająca problemy z chodzeniem po wyżkach Żona Roweromaniaka wyciągnąwszy wpierwej z plecaka Roweromaniakowego laskę specjalnie w tym celu z Polski przywiezioną jęła dzielnie wspinać się po niezbyt wygodnych miejscami stopniach muru wzbudzając niekłamany podziw u współtowarzyszy niedoli.| [Data utworzenia: 22 września 2017] |