Roweromaniak korzysta z bicykla również na wakacjach starając się wybrać hotel z wypożyczalnią tychże (co udało się raptem dwukrotnie). Gdy jest to możliwe stara się również wykorzystać dla zwiększenia zasięgu lokalną banę szczególnie w przypadkach gdy wyjazd i powrót odbywałyby sie tą sama trasą, co jest normą nad morzem dokąd ciągnie Żona Roweromaniaka. Warunki do skorzystania z usług kolejowych (czyli nieodległa stacja i linia kolejowa z chociażby kilkoma pociągami osobowymi na dobę) trafiły mu się dotychczas dwukrotnie: w Grecji kontynentalnej i w Portugalii. Nadbrzeżna kolej grecka okazała się w porównaniu z PKP wręcz luksusem (tania, nowoczesny pociąg, rower za friko) więc jadąc na stację w portugalskim Conceiçăo de Tavira był dobrej myśli: w końcu Algarve to teren wybitnie turystyczny, przejeżdżające pociągi wyglądają nie najgorzej, stacja świeżo odmalowana miała nawet windy na kładkę nad torami. Była to jedna wielka ściema:.
| [Data utworzenia: 22 lipca 2020] |