Rzecz działa się na zatłoczonym deptaku, jakim jest ul. Półwiejska w Poznaniu. Ktoś upuścił kupionego właśnie rogala i, jak za dotknięciem różdżki, przyleciały wróble. Zaczęły się opychać, co z kolei zwabiło gołębie. Wydawać by się mogło, że wróble nie mają szans, jednak to one dokończyły posiłku - widać bezpośrednie sąsiedztwo nóg przechodniów mniej im przeszkadzało.| [Data utworzenia: 05 lutego 2009] |