Jesień 2018 okazała się być ciepłą nad wyraz i tym samym skłaniającą do dalszych wyjazdów wymagających nocleg kajsiś najlepiej pod drzewkiem, z czego Roweromaniak ochoczo korzystał od października poczynając (we wrześniu był z żoneczką na wywczasach sycylijskich). Pewnym utrudnieniem były pozostałości po ciepłym i suchym lecie w postaci grubych pokładów piachu na drogach leśnych zalegających, któren to piach do miłych nie należał tym bardziej, że Roweromaniak przesiadł się był z bicykla typu góral na bicykl miejski niezbyt dobrze się na piachu sprawujący. Niemniej ciepłe noce pozwalające na lekki biwaczek typu letniego przeważyły i nawet zupełny nieomal brak grzybów Roweromaniaka do lasu nie zniechęcił.| [Data utworzenia: 15 października 2018] |