Turcja
KxT01. Turcja 2006
Dwutygodniowy objazd wschodniej Turcji (11 dni) i Gruzji (3 dni) z wylotem z Poznania. Nienaljepsze (delikatnie mówiąc) wspomninia z autobusowych wczasów we Francji i Hiszpanii z roku 2005 skłoniły Roweromaniaka do poszukiwania ofert wczasów z wygodniejszym transportem. A że właśnie zaczęły działać na dobre europejskie przepisy o otwartym niebie, pojawiło się sporo nowych linii czarterowych i ceny biletów lotniczych gwałtownie spadły. Na większą dostępność transportu samolotowego nałożyła się wojna cenowa polskich biur podróży i pojawiły się oferty samolotowe w cenach porównywalnych z ceną autokarówki z lat poprzednich. Obaw przed lataniem ani Roweromaniak ani Żona Roweromaniaka nie odczuwali, więc zdecydowali od wakacji 2006 korzystać przede wszystkim z transportu samolotowego[1]. Wyjazd okazał się wyjątkowo udany: biuro (dziś już nieistniejące - nie przeżyło wojny cenowej) zaoferowało dobrze zorganizowany program objazdu bez ramot w rodzaju mauzoleum Ataturka (w zamian obejrzeliśmy unikalne muzeum z artefaktami starszymi od egipskich piramid).
Chociaż niektóre z elementów składających się na pierwsze wakacje tureckie opublikował Roweromaniak wcześniej, cały opis ich przebiegu i związany z opisem blubr ma charakter wspomnieniowy: powstaje dopiero dwadzieścia lat po wydarzeniach.
| [Data utworzenia: 05 marca 2026] |
Przypisy:
[1] I tak pozostało do dnia dzisiejszego. Z wyjazdów autobusowych korzystamy jedynie w kraju, podczas bliskich wypadów do Czech, Niemiec i Słowacji oraz w sytuacji, gdy samolot nie jest dostępny - jak podczas alpejskich wczasów kowidowych.