Wyjazd do Peru był unikatowy pod względem zdjęciowym: Roweromaniak był jedyną osobą na wyjeździe, która miała inny rejestrator, niż komórka. Miał dwa duże aparaty foto (amatorskie idiotkamery) i dwie kamery tzw. sportowe - wszystkie urządzenia były wykorzystywane, chociaż kamery w niewielkim stopniu.