Z archiwum Roweromaniaka wielkopolskiego![]() |
Zdjęcie z podejścia do lądowania na lotnisku w Rygge N00-39]Kategoria: Wyjazdy, rejon: Skandynawia-Norwegia [Nor] Autor: Stanisław Nowak, Poznań. Na licencji Creative Commons {by-nc-sa} |
| Majowy wypad do Norwegii. Jedną z przyczyn chronicznego w ostatnich tygodniach braku czasu u Roweromaniaka był majowy wypad do Norwegii, w rejon Oslo. Chociaż trwał on zaledwie tydzień, zjadł Roweromaniakowi co najmniej trzy tygodnie - dwa zajęły przygotowania, w tym uszycie specjalnego plecaka o wymiarach zgodnych z wymagniami bagażu podręcznego Ryanair`a, z usług którego Roweromaniak korzystał oraz naumienie się troszkę[1] o kraju i okolicy, w której miał Roweromaniak spędzić tydzień. Celem wyjazdu było udowodnienie niedowiarkom (w tym Żonie Roweromaniaka), iż możliwy jest rzeczywiście tani wyjazd do całkowicie nieznanego Roweromaniakowi kraju, w dodatku kraju uchodzącego za najdroższy w Europie. Cel swój Roweromaniak osiagnął: bilety kosztowały 68 zł, wymiana koron - 200 zł, taksówka na i z lotniska poznańskiego - 60, razem ok. 330 zł, minus 80 zł za pozostałe 160 norweskich koron, czyli koszt tygodniowego wyjazdu wyniósł dwie i pół stówy. Ps. Spakowałem się do bagażu podręcznego (plecak + niewielka torba) z kuchnią (dwie menażki, kubek-termos, palnik gazowy, gaz kupiłem na miejscu - nie wolno przewozić samolotem), spaniem (namiot, cieniutka karimata, lekki śpiworek), ubraniem (grubą polarową koszulę oraz stosunkowo ciężki anorak - 1 kg - przewiozłem na sobie, w plecaku miałem śpioszki - kalesony i podkoszulkę z meraclonu; z rzeczy zapasowych miałem jedynie skarpetki, gatki i T-shirta) oraz jedzeniem (ok. pół kg na każdy dzień, w tym nawet mały razowy chlebek). Na miejscu kupiłem jedynie gaz (przepłaciłem = 90 NOK, można dostać za 60, ale nie miałem czasu na poszukiwania[2]) oraz bilet na pekaes[3] z lotniska do Oslo. Przez siedem dni (i tyleż nocy) pobytu nie musiałem dokupić nic - żywiłem się tym, co przywiozłem z Polski i nie chodziłem głodny. Przy wylocie z Polski bagaż ważył 13,5 kg, nosiłem też 3 litry wody, codziennie ubywało ok. pół kg jedzenia. Przypisy: Wszystkie prawa do przedstawionego zdjęcia są zastrzeżone. Sprawdź warunki uzyskania licencji. |