Z archiwum Roweromaniaka wielkopolskiego

M16-60. Połączenie rzek Baker i Nef (Na wakacjach; Ameryka Pd.-Chile, Patagonia Chi.). Autor: Stanisław Nowak, Poznań. Na licencji Creative Commons {by-nc-sa}
Połączenie rzek Baker i Nef [M16-60]
Kategoria: Na wakacjach, rejon: Ameryka Pd.-Chile [Chi], Patagonia Chi.
Autor: Stanisław Nowak, Poznań. Na licencji Creative Commons {by-nc-sa}
Koniec świata, dzień czwarty (29/09/2025).
[Wzdłuż jez. Buenos Aires/Carrera]. Celem czwartego dnia wyjazdowego był przejazd do Chile oraz obejrzenie chilijskich okolic jeziora zwanego w Argentynie Buenos Aires a w Chile General Carrera. Obudzono nas dosyć wcześnie i zawieziono na przejście graniczne wyglądające jak przejścia do sowieckiego sojuza w czasach ZSRR - wielokilometrowa strefa graniczna, obowiązek wyjścia z autobusu do kontroli, zakaz fotografowania itp. Przy przekraczaniu granicy wprowadzono niedawno elektroniczną deklarację wjazdową, o czym nie wiedziała nasza pilotka - straciliśmy 1,5 godziny na jej wypełnianie; ciekawe, co ma zrtobić turysta bez smartfona? Po załatwieniu formalności wypuszczono nas wreszcie i pojechaliśmy dalej.
Pierwszym przystankiem było miasteczko Chile Chico, w pobliżu granicy, w którym zatrzymaliśmy się na krótki postój, drobny posiłek i zakupy. Następny był punkt widokowy na Laguna Verde (Zielone Jezioro, nie mylić z jeziorem o tej samej nazwie w rejonie Atacama). Zamierzaliśmy dojechać do widokowo ciekawego połączenia rzeki Baker odwadniającej jez. Carerra ze spływajacą z Andów rzeką Nef, jednak po drodze zatrzymał nas na kilka kwadransów remont drogi. Czas ten wykorzystaliśmy na plażowanie nad brzegiem jeziora Carrera. Na zasłoniętej od wiatru plaży było wręcz upalnie i Roweromaniak zdecydował się - pomimo braku odpowiedniej odzieży - zamoczyć w jeziorze stópki. Fala była spora więc zamoczniu uległy nie tylko one, a w dodatku buty włożone na bose i mokre stopy obtarły całkiem solidnie piętę Roweromaniaka co dokuczało mu przez kilka następnych dni. Gdy drogę ponownie otwarto pojechaliśmy zobaczyć połączenie rzek, co było najdalej w głąbi Chile położonym punktem odwiedzonym w pierwszym pobycie w tym kraju. Zobaczywszy co mieliśmy zobaczyć zawróciliśmy i dojechaliśmy do bungalowów, gdzie czekał na nas nocleg i kolacja. Hotelik położony był malowniczo nad zatoczką jeziora Carrera z pięknym widokiem na góry podświetlone zachodzącym słońcem.

Powiązania 

Zobacz: Wszystkie zdjęcia tej serii.
Uzupełnienia: Koniec świata 2025, Comodoro Rivadavia, Rio Mayo, Perito Moreno, Los Antiguos, Droga nr 40 w Argentynie
[rozdział/artykuł]

Wszystkie prawa do przedstawionego zdjęcia są zastrzeżone. Sprawdź warunki uzyskania licencji.